Z prac Gminy
PTASI TARG… KOLOROWY I EGZOTYCZNY
2014-11-25 12:00dodano przez: Dominika
Jest w Połańcu takie miejsce, do którego ludzie kochający ptaki ciągną co miesiąc nawet z odległych stron. Każdego miesiąca (w czwarty) niedzielny ranek, na terenie nowego placu targowego przy ul. KRAKOWSKIEJ 18 spotykają się miłośnicy ptaków i drobnego inwentarza. Gwarno i kolorowo było również w ostatnią niedzielę (23.11) na kolejnej Giełdzie Gołębi Rasowych, Drobiu Ozdobnego Zwierząt Futerkowych i Ptaków Egzotycznych. Była to niebywała okazja do zaprezentowania swoich hodowli wszystkim pasjonatom pierzastych i futerkowych piękności.
Giełda w Połańcu wpisała się na dobre w grafik imprez obowiązkowych dla hodowców i miłośników tych szlachetnych okazów. Z miesiąca na miesiąc cieszy się coraz większym uznaniem, o czym świadczy narastająca liczba osób, które przyjeżdżają do nas nie tylko podziwiać okazy, ale także kupować je do swoich hodowli. Warunki połanieckiej giełdy są zdaniem hodowców idealne. Ogrom wystawionych eksponatów podczas niedzielnej giełdy przerósł wyobrażenie przeciętnego zwiedzającego wystawę. Oczy same się cieszyły na widok ptasiego targu – tak kolorowego i egzotycznego. Hodowcy chcąc sprzedać swoje okazy, wymienić się lub zasięgnąć opinii innych pasjonatów, musieli przed otwarciem giełdy w Połańcu jeździć wiele kilometrów. Wieźli ptactwo w klatkach przez wiele kilometrów, ponosili koszty. Dziś mieszkańcy miasta i gminy Połaniec mają okazję zobaczyć przepiękne, ozdobne ptactwo na miejscu. To do nas teraz zjeżdżają hodowcy z okolicy. W ostatnią niedzielę mogliśmy zobaczyć piękne, ozdobne bażanty, papugi, kanarki. Zachwycały kolorowe kury z długimi piórami, przepięknymi ogonami, podobały się bażanty złociste, srebrzyste, królewskie. Okazałe indyki, pawie, rasowe gołębie, drobne kurki ozdobne, jednym słowem przepiękne ptactwo, którego nie hoduje się dla mięsa, nawet nie dla jajek tylko dla ozdoby - takimi okazami chwalili się wystawcy, którzy na połaniecką giełdę zjechali z rożnych stron kraju. Hodowcy przywieźli do Połańca, m.in. sebrytki, gołoszyjki, czubatki, bantamki. Było także sporo ras kanarków, różne gatunki papug i trochę małej egzotyki czyli w skrócie ptasi "zawrót głowy". Można było kupić także karmę dla swoich pupilków. Ale nie tylko ptactwo było hitem na połanieckiej giełdzie. Dla młodszych zwiedzających to króliki i świnki morskie były „przynętą”, która idealnie spełniła swoje zadanie. Każde dziecko mogło podejść i pogłaskać zwierzątka, a jeśli rodzice wyrazili zgodę, także kupić wymarzonego pupila. Wystawę odwiedziły całe rodziny. Nie zabrakło także hodowców, którzy chcieli nabyć nowe okazy do swoich inwentarzy.
Powrót do poprzedniej




































